23
Wrzesień
Komentarzy [0]
Kategoria Gadżety reklamowe

Salon Maturzystów – Kraków 2014

Cześć. 23 września – pierwszy dzień jesieni, ech… widać, słychać i czuć. Pogoda paskudna, pada, wieje, do tego złapało mnie przeziębienie: katar, ból gardła, stan podgorączkowy, a wszystko zaczęło się po wczorajszym powrocie z Krakowa… Zapraszam do lektury jednego z najdłuższych postów na moim blogu.

3
Czerwiec
7 komentarzy
Kategoria Gadżety reklamowe

Nowy tydzień bez wielkiego optymizmu…

Witajcie ;) Mamy wtorek, drugi dzień nowego tydzień i kolejny dzień bez przesyłek. W dużej części sam sobie jestem winien, bo nie poświęcam zbyt dużo czasu na mailowanie, przez co w skrzynce pustki… Niemniej jednak przed 15 dostałem maila – pozytyw! – lecz pod małym warunkiem, a mianowicie jawnej publikacji bez „cenzury”, więc niedługo poznacie […]

30
Kwiecień
3 komentarze
Kategoria Gadżety reklamowe

Zaległe zaległości… :)

Witajcie po krótkiej przerwie. Nie była ona spowodowana brakiem przesyłek, lecz brakiem czasu. Od niedzieli próbuje napisać ten post, ale ciągle mi coś przerywało moją powinność (nawet teraz go pisząc, rozłączyło mnie z internetem – może to jakiś znak?). Jednak zdjęcia mam już przygotowane i obrobione w niektórych przypadkach, więc długi weekend umożliwi mi publikację […]

20
Marzec
7 komentarzy
Kategoria Gadżety reklamowe

Paczka – niespodzianka!! ^_^

Witajcie! Zapraszam na wyjątkowy post, a mianowicie paczkę-niespodziankę! Jak już wspominałem we wtorek po powrocie ze szkoły wypatrywałem listonosza. Koło 13 zjawił się w pobliżu mojego domu, lecz zwinnie go ominął i pojechał dalej… Mina zrzedła, ale do czasu. Godzinkę później pod dom zajechał dostawczy samochód Pocztexu, czyli Kuriera Poczty Polskiej. Wręczył mi on paczkę. […]

4
Luty
Komentarzy [0]
Kategoria Gadżety reklamowe

Historyczny drobiazg od Ery

Dzisiaj kolejne karty historii, a dokładnie mały drobiazg znaleziony podczas domowych porządków – reklamówka z logo nieistniejącej już sieci Era. Jako, że jestem w tej sieci od zawsze to jest to dość miła pamiątka. Pamiętam, że miałem także kiedyś błękitny długopis z ich salonu, lecz gdzieś się zapodział i już go chyba nie odzyskam…